Translate

13 lutego 2018

Indian Horse

Dużo czasu zabrało wykończenie tego haftu.
Z każdą dodatkową nitką miałam myśli, że jest tu przerost formy nad treścią.
Po co tyle tych dodatków i łączeń kolorów???
Teraz już wiem po co;)
Bez backstitchy i kilka szczegółów z bliska 
 
Wielkość i spokój tych zwierząt zachwyca.
Haft dla mojej małej odważnej dziewczyny;)
 Ta sesja to była sama przyjemność, teraz czeka mnie pogoń za krukami;)
Do następnego:)
Autor wzoru Nadezhda Gavrilenkova
Materiał Aida
Mulina DMC
Ramka Leroy Merlin

28 stycznia 2018

The Raven Queen

W zeszłym tygodniu zrobiłam zakupy w Hobby Studio
Przesyłka przyszła ekspresowo i porzucając dokańczanie ufoków
zabrałam się za nowy wzór The Raven Queen
stworzony na podstawie ilustracji Jeana- Baptista Monga.
Haftuje się bardzo przyjemnie, pomimo wielu łączeń i częstych zmian kolorów.
Pojawiły się także jak dla mnie nowe krzyżyki zwane petit point.
To malutkie xxx stawiane co jedną nitkę. 
Myślałam, że będzie trudniej, ale to dopiero początek:)
A bez backstichy wyglądało to tak
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Oprócz satysfakcji po ukończeniu jakiegoś wzoru jeszcze większego 
powera do xxx dają mi Wasze słowa!
Dzięki temu tak szybko zabrałam się za RQ, dziękuję!:)

19 stycznia 2018

12 stycznia 2018

Niewidzialni

Po świętach udało mi się złapać odpowiednią pogodę do przeczytania
NIEWIDZIALNYCH.
Pisałam o książce i akcji z nią związanej TUTAJ
 Oczekiwanie aż pojawią się litery...

Książka podzielona jest na 5 części.
W pierwszej poznany historię Mariusza Łukaszewskiego,
którą opisuje w opowiadaniu pt. " W mieście"
To opowieść alkoholika, który sam opuszcza dom...

Kolejna część to zbiór wierszy Mirosława Zygmunta.
 Kolejny tekst jest Zygmunta Cecko "Co tu gadać?"
To zapis obserwacji z jednego dnia.
Bardzo dobre pióro, ciekawy sposób pisania.
Ku mojemu zaskoczeniu w książce jest także scenariusz sztuki teatralnej 
METRO, autora Mirosława Zygmunta.
I na koniec tekst "Charlie w Warszawie" Jacka Hugo-Badera.
  To nie są ckliwe historie, nie ma tu  tłumaczenia się
i żalenia. Jest życie...
Książka warta polecenia nie tylko ze względu na akcje i sposób jej produkcji.

 Gdy robiłam zdjęcia i zobaczyłam to ogromne drzewo za tym małym krzesłem
i jeszcze mniejszą książką pomyślałam, że to drzewo to ja. Zdrowa, najedzona, ubrana w czysty nowy wełniany sweter, ciepłą kurtkę i jeszcze cieplejsze buty. Z domem. I z tym poczuciem bezpieczeństwa ocierającym się o pewnego rodzaju wyższość przy której zapomina się o tym człowieku, który po raz kolejny przemyka gdzieś pod ścianą kamienicy ze spuszczonym wzrokiem...
Myślę, że ta książka będzie mi o nim przypominać codziennie...

3 stycznia 2018

Dziękuję za życzenia

Z podziękowaniem dla Was za wszystkie życzenia i pamięć!
Szanowni Państwo wchodzę w czas poświątecznych podsumowań
Nie wiem czy komuś z tym po drodze, nie chcę za długo się mądrować
Bez obaw zatem w razie czego, że  powiem tu coś odkrywczego
I tak to przecież wszystko sami najlepiej wiecie
Że raz się śmieje, raz się płacze, coś dobrze, a coś źle się zrobi
Że trudno komuś coś wybaczyć, a czasem trudniej jeszcze sobie
Mimo to gdy zdarzy się, że zgubimy się we własnych ruchach
Warto powiedzieć popraw się i ten raz jeden się posłuchać
Szczęśliwego Nowego Roku
Wiary i chęci, najgłupszy błąd da się odkręcić, to może brzmi niewiarygodnie
lecz upadasz by znów móc się podnieść.
Wiary i chęci...

 Dziękuję Dorotko za niespodziankę:)
http://wolnechwiledoriss.blogspot.com/
 Dorotka dołączyła pakę słodyczy, których już nie ma;)
I piękny szalik wraz z lekturą:)
Gwiazdki również wyszły spod rąk Doroty.
 Jeszcze raz dziękuję bardzo!

U mnie całe święta, przed świętami i między świętami czas upłynął
pomiędzy termometrem i lekarstwami. Rozłożyło wszystkich po kolei,
jak w dominie. Nie zdążyłam z niczym, z  żadnymi dekoracjami, 
zawieszkami na prezenty, które w tym roku chciałam dołączyć do każdego
prezentu, z niczym. Pakując prezenty pomyślałam jednak, że może
chociaż dołączę piernika. I nawet fajnie to wyszło:)


















Podsumowań nie robię, rok był ciężki i fajnie, że się skończył.
Planów też nie czynię, po co mieć wyrzuty sumienia, gdy się nie spełnią;)
Z haftami tym bardziej, moja lista must have robi się tylko coraz dłuższa
i tak dzisiaj również wpadł kolejny do xxx na wczoraj;)
No więc trzeba się brać za niego;)
Do następnego...

22 grudnia 2017

Mały Wielki Człowiek

Abyśmy odnaleźli w sobie tą dziecięcą radość,
mniej stresu, mniej nerwów i uśmiechu
na twarzy gdy przypali się piernik,
a w ostatniej chwili uświadomimy sobie, że
nie zdążyłyśmy jeszcze posprzątać kolejnej szafki;)
Przecież wszyscy byliśmy dziećmi,
cieszmy się więc tak jak tylko One potrafią!
Czego Wam i sobie życzę
Wesołych Świąt!
 
(polecam tryb pełnoekranowy i głos na full;))

10 grudnia 2017

Przed świętami

Pierwszy atak zimy niestety mamy już za sobą.
Mam wrażenie, że im bliżej świąt tym przedziałka na termometrze,
z każdym dniem pnie się powoli do góry.
Mi ciężko przy takiej pogodzie poczuć magię świąt
więc wspomagam się w tym roku jak tylko mogę;)

Zaczęłam od wydarzenia OMatko! Święta w stylu slow.



Na warsztaty nie udało mi się już załapać, ale i tak spędziłam dwie godziny
w miłej świątecznej atmosferze:) Można było zjeść pyszne domowe ciasto, kupić fajne prezenty dla najbliższych i siebie, spotkać się ze znajomymi, posłuchać na żywo muzyki.
 Fajne miejsce i ciekawy pomysł
na zagospodarowanie starej gorzelni.

Profesjonalne zdjęcia z eventu znajdziecie TUTAJ, 
a samo miejsce TU

Aż wstyd się przyznać, ale pierwszy raz w roku uszyłam kalendarz adwentowy,
a wstyd jeszcze większy, gdyż gotowy zestaw do jego uszycia kupiłam
rok temu w Tkmaxie:P (za 9zł;))

Brakowało tylko cyferek i małych zielonych listków,
ale poradziłam sobie i efekt jest nawet lepszy od tego zamierzonego.
 Nic tak nie przypomni nam o zbliżających się świętach,
jak bałagan w kuchni po całodniowym pieczeniu i dekorowaniu pierników:)
No i oczywiście zapach!!!
Książka na jaką mam teraz czas to opisywana już kiedyś (TUTAJ)
Moje cztery pory roku, a w niej rozdział zima.
Taaak, może kiedyś uda mi się zrobić takie perfekcyjne pierniki:))))

  Czas w końcu wyciągnąć "stare" świąteczne hafty i je oprawić...
Mam takich zimowych haftów kilka, ale jednak te dwa najbardziej
pasują do mojej tegorocznej koncepcji dekorowania domu:P 
Jak to zabrzmiało:P Koncepcja pewnie skończy się jak co roku:)))
 w koncepcji ma sie znaleźć kolor czarny;)
A co do nowych haftów to udaje mi się
tylko sporadycznie postawić jakieś krzyżyki.
Z takim tempem emerytura mnie zostanie nad tym wzorem;)
No i radio. Radio w tym roku mnie nie zawodzi
i na jaką bym nie ustawiła stację słyszę Maryśkę Carey czy Wham:)
A na weekend zostawiłam sobie film
ale ze względu na chorobę najmłodszego musimy przesunąć seans.
Polecacie???

EDIT
Zapomniałabym bym, przecież byłam jeszcze początkiem listopada na Listy do M3;)
Jednak pierwsza część najlepsza, ale 3 na umilenie przedświątecznego
wieczoru jak najbardziej wskazana;)
Od razu zwróciłyśmy uwagę,
JAKIE RĘKAWICZKI!!!:))
I jeszcze torebka do kompletu miała takie pompony:P

 Na przedświąteczne zakupy zapraszam też do Kajki

http://charytatywni.allegro.pl/listing?charityOrganizationPurposeId=3403
Teraz nie ma nic wystawionego, ale można tez do Kajki napisać i zamówić np. piękne bombki.
Nie zawsze mamy czas ani zdolności, a jeszcze możemy pomóc.

A Jak Wasze przygotowania?
A może jeszcze nie myślicie o świętach?
Pozdrawiam z nadzieją na śnieg
☃️🌨🌨